Archiwum dla zal

Dyskryminacja feministek w Polsce

Posted in Polityka, Polska, Twit graficzny with tags , , , , , , on 22/01/2016 by anfinuo

zascianek

Wybory prezydenckie, rundę drugą…

Posted in Polityka, Polska, Życie with tags , , , on 18/05/2015 by anfinuo

…raczej sobie daruje, bo „wybór” między dżumą, a cholerą to żaden wybór.

Sztab PRezydenta chyba liczył na standardową apatię, znużenie i brak zainteresowania, więc się nie wysilali, a tu tak „siurpryza” z Kukizem. Jak się ocknęli, to „pojechali po całości”, i „okazało” się że prezydent niczym jak z poniższego kawału:

W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna i
czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać. 
 - Jaką książkę pani czyta? 
 - "Geografię seksu". 
 - I jaka jest główna myśl tej książki? 
 - Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie. 
 - Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się
   Mojżesz Winnetou.
ditto_vat

Ta „zabawa” w kotka i myszkę…

Posted in Polityka, Polska with tags , , , , , on 09/08/2014 by anfinuo

…podpalaczy z „stawiaczami” wiadomej tęczy w Warszawie, jest wkurwiająca i żenująca.
Wkurwiająca, bo jej ciągłe stawianie (to już przynajmniej 3 raz) i „ulepszanie”, nie odbywa się z prywatnych pieniędzy „posthępowej” i poprawnej politycznie HGW, czy innego związku LGBT, tylko z „pieniędzy miasta”, czyli z podatków, czynszów itp., obywateli. I pewnie dlatego będą ja „wskrzeszać” do końca świata.
Żenujące, bo niepalna, czy trudnopalna, miała być już kilka podpaleń temu. Bo to nie pierwszy raz,  i niby jest monitoring, patrole, a skończyło się jak zwykle.

Co do kozłów ofia…, znaczy się strażników miejskich, to powinni powołać się na klauzule sumienia, np.  że sumienie im nie pozwala na ochronę, propagowanie LGBT,  chociażby kiczu, albo „szykanowanie daltonistów”.

I jak tu pisać że rządzący…

Posted in Polityka, Polska, UE with tags , , , , , on 03/05/2014 by anfinuo

…nie słuchają społeczeństwa, czy wydają publiczne pieniądze „lekką ręką” ?
Po sprawie z kosztującym 50 milionów portalem dla bezdomnych, rządzący najwidoczniej wzięli sobie „obiekcje” do serca i spot z „okazji” 10 lecia Polski w UE, kosztował już o rząd wielkości, i jeszcze trochę, mniej – ~1 MLN.
Tylko jest kilka „ale”.
Ale:
– do tego niecałego miliona, należy dodać kolejnych 6 milionów kosztów emisji, itp.
– trwa minutę,
– wykonany jest metodą kopiuj-wklej, z istniejących już materiałów,
– jest totalnie bez sensu – porównuje się okres zaraz po „upadku” komunizmu, z czasami bardziej obcymi, albo sugeruje że bez UE czegoś by nie było (np. klatki z Przystanku Woodstock).

Ale w końcu to nie ich pieniądze, jak zabraknie na coś, to się weźmie np. z budżetu. Co tam milion w tą, czy w tamtą, jak „dziura budżetowa” jest liczona w dziesiątkach miliardów.
„Rząd się sam wyżywi” jak to kiedyś powiedział pewien „PR-owiec”…

Wspomniany Przystanek Woodstock, to „ciekawa” sprawa. Jak trzeba to wiesza się psy, płci obojga, a jak trzeba to do oficjalnego, rządowego spot-u trafia.
Wybrane przystankowe kadry, to jeszcze „ciekawsza” sprawa. Jeśli się nie mylę, to pochodzą z koncertu zespołu Sabaton z 2012 r. To im rozwinięto flagę Polski (a nie, jak by można wnosić z spot-u, ex-Beatles-owi), co swoją drogą jest jeszcze bardziej bardziej „ciekawe”, biorąc pod uwagę dlaczego ją rozwinięto i wypowiedź\pogląd że: „Polskość to nienormalność…”.

Jak ktoś chce się „przenieść w przeszłość”, do okresu rzeczywiście przed akcesją, to zapraszam do oglądnięcia PUP-y 😉

Kilka słów o Śnieżnejkryjowce (mruga_porozumiewawczo_okiem)

Posted in Polityka, Prawda, USA, Wolność, Świat with tags , , , , on 19/07/2013 by anfinuo

Od kilku tygodni trwa „komedia”, z elementami tragifarsy, z Edwardem Śnieżnąkryjówką w roli głównej. Kimże jest ówże Edward ? To trzydziestoletni facet który, pracował dla pewnych dwóch amerykańskich organizacji rządowych z agencją w nazwie (jednej na „C”,  drugiej na „N”). A dokładniej pracował dla prywatnej, zewnętrznej firmy (w końcu Ameryka – korpokracja pełną gęba), która z kolei pracowała dla agencji na „N”, która to „walczyła z terroryzmem” śledząc wszystkich i wszędzie z pomocą firm jak Microsoft, operatorzy telekomunikacyjni, itp., itd.
Sprawa się „rypła” w Czerwcu tego roku gdy Edward wziął urlop i wyjechał do Hongkongu, bo zaczęło się koło Niego „robić gorąco”, bo jakiś czas wcześniej podzielił się informacjami z pewnym brytyjskim dziennikiem o tym jak to „(k)raj wolności i demokracji”, szpieguje wszędzie i wszystkich, łącznie z tymi których szumnie nazywa sojusznikami. Amerykanie się „zdenerwowali” na maxa (bo są „uczuleni” na punkcie tzw. wycieków), obwołali go zdrajcą, szpiegiem, złodziejem, itp. Inne kraje się oburzyły i zaczęły „rugać” amerykanów, ale jak się później okazało, same maja niezbyt „czyste rączki” (chociażby taka Francja). A Rosja siedziała cicho i co najwyżej za zamkniętymi drzwiami Wladimir i Dimitrij pękali że śmiechu, a teraz po zabawie: „Gdzie jest Edward ?”, zastanawia się nad udzieleniem mu azylu.
Dokładniejsze informacje można znaleźć w necie. Wystarczy napisać że „zwykli ludzie” zdumieli się bardzo i „ochneli” z oburzenia\przerażenia, a umiarkowani paranoicy\zwolennicy teorii spiskowych, poprosili tych bardziej „hardkorowych” o czapkę z foli aluminiowej i z nerwowym uśmiechem powiedzieli: „A nie mówiłem ?”

Dla mnie najbardziej interesujące są dwa aspekty tej sprawy. To co  „wytłuszczyłem” – outsourcing szpiegowski, coś co większość mediów pomija, upraszcza. I to że po raz kolejny okazało się że niezależnie od koloru skóry, czy haseł wyborczych o nadziei, zmianie, itp., itd., władza jest władzą. Bo to że takie coś się dzieje, to jest oczywistą oczywistością dla każdego kto samodzielnie myśli – apetyt (na władze) rośnie w miarę jedzenia (wykorzystywaniem tej władzy). Plus jeśli chodzi o podglądanie, szpiegowanie to jest jeszcze ta kusząca nutka bycia „wszechwiedzącym bogiem”, coś czego namiastkę mają ludzie oglądający różne „reality show”.

Przy sprawie „wycieków” nie sposób nie wspomnieć o dwóch innych osobach. Pierwsza to Bradley M., amerykański szeregowy który jest odpowiedzialny za przekazanie „wycieków” o m.in. „rozpyleniu” kilkunastu ludzi, van-a z ludźmi, i budynku z następnymi ludźmi:

Kilka problemów, w tym dwa duże – dwoje z tych osób pracowało dla Reuter-sa, i mogli co najwyżej „strzelać” zdjęcia (jeden z nich zmarł po pierwszym ataku, drugi po drugim).  Część Irakijczyków też była nieuzbrojona. W van-ie który „podziurkowali” po drugim ataku była dwójka dzieci, które zostały ranne. Ups.
Bradley-a „zakablował” jakiś znajomy haker, którego lata wcześniej złapano i skazano za hakowanie (pewnie dostał „propozycje nie od odrzucenia”).
Bradley od kwietnia 2011 siedzi w znanym wojskowym więzieniu z fortem w nazwie, ale kilka miesięcy wcześniej siedział sobie przez kilka miesięcy w izolatce (dla jego dobra, oczywiście). Spośród rożnych zarzutów, postawiono mu „pomoc wrogowi”, który zagrożony jest karą śmierci.

Drugą osobą jest Julian A. (obywatel Australii), założyciel bardzo znanego portalu „wyciekowego”. To właśnie ten portal posłużył do publikacji wycieków od Bradleya. I to Julian jest głównym sprawcą tej „alergii” Ameryki co do „wycieków”. A „swędzi” tym bardziej, gdyż nie mogą dostać go w swoje łapska, jak Bradley-a.
Od czerwca zeszłego roku siedzi w ambasadzie Ekwadoru, w UK bo Anglicy chce go ekstradować do Szwecji, gdzie go chcą sądzić za „gwałt” *2. Dlaczego napisałem w cudzysłowie ? Bo ten „gwałt” wyglądał mniej więcej tak:
Kobieta – Julian, załóż „gumę”.
Julian – Nie.
Kobieta – O.K.

A wszystko to z polecenia kraju który płk. Kuklińskiego ma za bohatera, ale własnych obywateli którzy nie przekazali informacji innym państwom, tylko je upublicznili, uważa za zdrajców…