Archiwum dla Wolność

„Dobrodzieje” z szefostwa UE…

Posted in Polityka, Polska, UE, Wolność with tags , , , , , , , , , on 29/05/2015 by anfinuo

…zgodnie z socjalistycznymi ideałami, chcą się dzielić „dobrodziejstwem” z tymi mniej szczęśliwymi:
http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/uchodzcy-w-unii-europejskiej-komisja,53,0,1805109.html
Oczywiście dzielić się będzie nie szefostwo, tylko wyznaczony na „ochotnika” „lud pracujący miast i wsi”.
Ale, ale, ale… mówili że prawo polski będzie nadrzędne 😦

Hitler powtarzał też, że nie chce wojny wcale

Że tak zacytuje tekst pewnej piosenki.
Jest też akcja prywatna, na mniejszą skale:
http://www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/1451768,Czy-Polska-powinna-pomoc-chrzescijanom-z-Syrii
Najwidoczniej „pechowcy” z bliższa (Ukraina), są passé, polakom w Kazachstanie jest dobrze, a te +-/2 M które wyjechały za chlebem, by tylko bezrobocie podniosły, a „multi-kulti” jest takie „postępowe”, „europejskie” i w ogóle, i tak dobrze działa w UE, o czym mogą zaświadczyć chociażby Francuzi, czy Brytyjczycy, którym aż za „dobrze” od tego „dobra” i już nie chcą więcej.

Ale ostatnie wybory prezydenckie napawają mnie lekkim optymizmem, bo wygląda na to że obok ciągle znacznie przeważającej populacji lemingo-ameb, pojawiła się ciut bardziej rozgarnięta, a przynajmniej mająca dość obecnego stanu rzeczy.
Ciekawe czy dotrwają do wyborów na jesieni ?

Reklamy

Teoria a praktyka

Posted in Prawda, Wolność, Życie with tags , , , , , on 15/11/2010 by anfinuo

Jak się ma to, co napisałem o prawdzie, wolności, do rzeczywistości ?

Nie da się ukryć że, wyznawanie poglądów które wcześniej przedstawiłem i życie w świecie w którym szczerość jest brana za chamstwo, prawdę zastąpiła poprawność polityczna, a wolność, to wolność jak w wyborze dania w restauracji, jest trudne. Ale da się, trzeba po prostu, jak we wszystkim, znać umiar i nie fundować ludziom terapii szokowej, chociaż niekiedy jest ona potrzebna.
Dlatego też, mało mówię, zwłaszcza ludziom których nie znam. Ludziom których znam lepiej, mówię więcej, ale i tak już kilka razy przekonałem się że, szczerość i prawda jest super i w ogóle, tylko gdy dotyczy rzeczy dobrych, lub innych osób.
Z wolnością jest jeszcze trudniej. Bo o ile można pokonać swoje jej ograniczenia, to z narzuconymi przez innych jest gorzej. Zwłaszcza że ludzie karmieni propagandą, często nie zdają sobie sprawy że, są w ten czy inny sposób zniewoleni.
Często żebym mógł się z kimś naprawdę dogadać, muszę najpierw odwalić swoistą pracę u podstaw – wyjaśnić co to jest prawda i dlaczego jest dobra, że zakaz termometrów rtęciowych, nie uwolni nas od rtęci, bo jest ona w cool’n’trendy świetlówkach, wypełnieniach do zębów, czy nawet rybach, że rejestr „złych stron” nie spowoduje że dzieci będą bezpieczne, a „strip search” na lotnisku nie broni i  nie umacnia naszej wolności, itp., itd.
Ale że nie mam wysokiej charyzmy, ani zbytniego zacięcia krucjatorsko-kaznodziejskiego, więc „uświadamiam” tylko tych którzy chcą ze mną rozmawiać.
Oczywiście zdarza mi się kłamać, niestety, ale tylko przy załatwianiu różnych spraw w urzędach, itp., lub gdy nie chcę żeby ktoś, wpieprzał się w moje sprawy. I prawie zawsze po tym kłamstwie źle się czuję. Nie wiem, chyba jakoś podświadomie czuje żę kłamstwo, nie jest czymś, hmm, naturalnym.

ACTA

Posted in Wolność with tags , , , , on 26/04/2010 by anfinuo

Co to jest ACTA ?
W teorii Anti-Counterfeiting Trade Agreement, to (tłumaczenie własne) Porozumienie Przeciwko Podrabianiu Towarów – PPPT na międzynarodową skale. Pomysłodawcami (powiedzmy)  są: USA (Surprise ! Not), UE (same here), Japonia (dziwny kraj, dziwne pomysły) i Szwajcaria (widać nie była taka super na długo przed wydaniem Romana P.). Onomatopeiczny skrót mniej więcej określa jak, myślący ludzie (nie tylko w Polsce)  przyjmują tłumaczenia tworzących to porozumienie.

W praktyce jest to kolejna próba ścigania m.in. tych „straszliwych” przestępców „piratów” internetowych, osób korzystający z dozwolonego użytku itp., poprzez wymuszenie rożnych dziwnych rzeczy na dostawcach internetu (np. dostarczanie informacji o podejrzanych bez nakazu sądu), rządach (np. „przetrzepywanie” laptopów, itp. na granicach).

Prace oryginalnej 4-i zaczęły się w październiku 2007 i były tajemnicą, bo to tajemnica… Później dołączyły inne kraje, miały miejsce wycieki projektu, zaniepokojeni ludzie, politycy chcieli ujawnienia OCB, itp.
Dlaczego  o tym wspominam ? Ano dlatego że, 20.04.2010 pojawił się oficjalny projekt który jest dostępny publicznie. I z tego powodu niektórzy już odtrąbili sukces, nie zdając sobie sprawy że są robieni w wała, bo to normalny krok jest w podejściu: „najpierw z buta,  później z kwiatkiem” które niedawno zafundował nam PRemier w pomyśle pod tytułem” „Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych” i „debacie” która po nim nastąpiła.

Wolność

Posted in Wolność with tags , , , , on 30/03/2010 by anfinuo

Wolność to możliwość robienia tego co się chce.
Oczywiście żeby była to „wolność”, a nie „wolna amerykanka” razem z nią muszą „kroczyć” dwie inne „rzeczy”:

– świadomość tego co się robi
– odpowiedzialność za to co się robi

Przykłady wolności bez świadomości można spotkać m.in. w postaci filmików z odpalaniem petard z ręki, tyłka, lub innych ciekawych miejsc. Prowadzenie po pijaku; skakanie do wody, gdy nie ma się bladego pojęcia co tam jest, też do tego można zaliczyć.

Wolność bez odpowiedzialności to uznaniowość interpretacji przepisów przez różnych urzędników; pracodawcy nie płacący pracownikom; niezgodność towaru\usługi z umową, itp.

Jeśli wszystkie trzy umiejętności będą obecne i używane, to będzie „WŚO” 🙂 czego potrzeba aby wolność była wolnością, a nie wolną amerykanką.

Niestety, jeszcze dużo yotta bajtów upłynie w internecie, zanim to się stanie na skale globalną.

„Debata” z PRemierem

Posted in Wolność with tags , , , , , on 06/02/2010 by anfinuo

Wczoraj odbyła się „debata” z PRemierem Donaldem T.

PRemier się spóźnił, ale był dłużej niż planowane 2h, więc zgodnie z modą wyliczającą średnie, np. krajowej płacy, PRemier się nie spóźnił, a nawet został dłużej niż zapowiadał.

Sama debata nie dość że została zrobiona po fakcie, to i sama w sobie była żenująca:

„Było pytanie czy pan PRemier korzysta z internetu. Nie wiem dlaczego, ale to bardzo interesuje internautów.”  – wypowiedź prowadzącego debatę…

PRemier się zaniepokoił że argumentacja „przeciw” jest sprzeczna wewnętrznie. Niby argumenty że ustawa jest niebezpieczna bo ocenzuruje i jednocześnie będzie nieskuteczna takie mają być. Już samo to daje jasny obraz tych specjalistów i współpracowników z którymi się konsultował.

Ile trwa zablokowanie strony „nazwastrony.pl”, to już lepiej wiedzą Ci co to „cudo” napisali. A przynajmniej powinni. Ja wiem że założenie strony „nazwastrony2.pl” trwa kilka minut (lub trochę więcej w zależności od sposobu płatności, potwierdzenia). A jak się jeszcze nie jest zbyt wybrednym, i może być na jakimś bezpłatnym serwisie, z nazwą: „nazwastrony2.nazwadostawcy.pl.” to czas jej utworzenia wyniesie kilkadziesiąt sekund.

Żeby takiej zabawie w kotka i myszkę skutecznie zapobiec, to trzeba by zastosować środki mocniejsze niż w Orwell-owskim 1984.

Dlatego jest nieskuteczna.

Jest niebezpieczna bo może być użyta w całkiem inny sposób od przewidzianego. Czy to świadomie, czy też przez błąd urzędnika. W takim wypadku będzie szkodzić ludziom których ma niby bronić, tych co tylko wiedzą jak włączyć komputer i że to niebieskie „e” to internet. Przełamuję barierę, co można, a co nie można zrobić dla „dobra” obywateli.

Dlatego jest niebezpieczna.
Jeśli Ci specjaliści tego nie rozumieją, to są specjalistami z innej branży, lub „specjalistami”.

Ludzi którzy mieli coś ciekawego do powiedzenia było z 5. Szkoda że nie mogli się w pełni wypowiedzieć, mimo że strona rządowa gadała niekiedy dużo dłużej. Z ciekawszych kwestii poruszono:

– dublowanie K(P)K. Skoro coś jest przestępstwem jak pedofilia, to jest przestępstwem, wiec na cholerę Rejestr ?

– biało-czarne postrzeganie świata. Nie jesteś „za”, to jesteś „przeciw”

– internet sam się reguluje, oczyszcza i nie potrzeba dodatkowych narzędzi

– internauci to nie małe dzieci, są odpowiedzialni za siebie, potrafią sami o siebie zadbać

– ustawę robią ludzie którzy mają bladego pojęcia o tym czym jest internet i tylko po to żeby odfajkować pozycję „pedofile”, „hazard”.

– ustawodawca jest rozliczany za efekty, a nie obietnice

– ustawa jest pełna ogólników

– sąd jest doklejony tylko po to żeby, móc powiedzieć że jest to postępowanie sądowe

– kilka „headshot-ów” od Piotra Waglowskiego których zbytnio już nie pamiętam, bo były mocno prawnicze

– blokowanie stron, może przełamać barierę co do jak daleko może się posunąć państwo pod płaszczykiem ochrony obywateli

– ustawa wprowadza fałszywe poczucie bezpieczeństwa

Niewygodne pytania (jak np. o dane tych specjalistów co napisali tą ustawę) zostały oczywiście pominięte. Główny przeciwnik – BlackoutPolska wypowiedział się „aż” raz, po ponad 2h od rozpoczęcia spotkania…

Podsumowując:

– jak jakiś rząd będzie chciał zrobić coś złego to i tak to zrobi więc zróbmy to za niego i dostańmy kilka punktów procentowych

– PRemier nie miał petycji żeby zająć się przestępczością w internecie, ale się tym zajmie, bo jest PRemierem i wie lepiej czym się trzeba zająć i jak

– PRemier nie został przekonany, a ustawa była pisana na kolanie przez anonimowych znających się aż za dobrze specjalistów, dla naszego dobra, żeby Ci „źli” lobbysto-pedofilo-hazardziści jej nie zepsuli…

– PRemier ma wyrzuty sumienia w stosunku do pracowników i siebie że na tak dużo pozwala

– standardowe zapewnienia że i owszem, na pewno, będziemy konsultować dalej, itp. itd.

Jakby ktoś chciał oglądnąć:
http://zapytajpremiera.pl/

BlackoutPolska (http://blackouteurope.pl/)  zapowiedział że udostępni to co On nagrywał, zarówno na YT, lub podobnym serwisie, jak i do bezpośredniego ściągnięcia. Jak na rzei tylko urywek z jego wypowiedzią tam jest.

A tutaj to co TVP 1 w Wiadomościach na ten temat pokazała:

Zakończę „optymistycznym” akcentem:

Index folium prohibitorum (czy jakoś tak)

Posted in Wolność with tags , , , , , , , , on 03/02/2010 by anfinuo

Jako że batalia o wolność polskiego (i nie tylko) internetu trwa w najlepsze, to postanowiłem się do tego jakoś przyłączyć.

Jaka batalia ?
Ano, ta batalia która pod płaszczykiem ustawy anty-hazardowej chce wprowadzić cenzurę prewencyjną:

vagla.pl

Inne linki, jeśli ktoś nie ufa, czy coś, we własnym zakresie.

News stary, ale ostatnio przy udziale m.in. Martina Lechowicza  i jego piosenki:

sprawa nabrała rozgłosu, aż takiego że dobry i miłościwy PRemier Donald T. postanowił przeprowadzić przy pomocy http://zapytajpremiera.pl/ „dyskusję” z internautami. Rychło w czas… Z ostatnich informacji wynika że ta „dyskusja” ma ta polegać na tym że PRemier wyjaśni nam dlaczego cenzura jest dobra…

Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej, to niech przeglądnie :

http://www.kontestacja.com/?page=archiwum

i poogląda audycje.

For the record:
Martin Lechowicz ze swoją wiarą w Inteligent Design (który daje niekiedy m.in. sutki na stopach), logicznym, racjonalnym tłumaczeniem Biblii i Boga, itp.  jest dla mnie miejscami śmieszny, ale jego pogląd na wolny wybór jest, z tego co „widzę”, identyczny z moim. Więc, chociaż chrześcijaństwo i pochodne to dla mnie jedne z większych nieszczęść, to z braku innych opcji, mniejsze zło, w jego postaci nam chyba tylko zostaje.