Archiwum dla debata

ACTA

Posted in Polityka, Polska, UE, USA, Świat with tags , , , , on 23/01/2012 by anfinuo

„Odkurzam”:

i postaram się w najbliższych dniach opublikować.
Na teraz mogę napisać kilka rzeczy:
to prawda że niektóre konsekwencje które, mogą być jej skutkiem to: „w najgorszym wypadku”, ale obserwując rzeczywistość, łatwo dojść do wniosku że (za) często „najgorszy wypadek” jakoś tak „default-owo” wychodzi,
minister Boni mówi prawdę że umowa ACTA nie zmieni polskiego prawa. Nie zmieni bo będzie ponad polskim prawem tak jak różne „prikazy” z UE,
to nieprawda że ACTA dotyczy tylko walki z podróbkami, „piractwem”. ACTA dotyczy ochrony własności intelektualnej, czy to będzie „łyżwa” pewnej firmy odzieżowej, piosenka, czy też chemiczna formuła na jakiś farmaceutyk,
konsultacje odbywają się na tyle przed żeby ich ustalenia miały wpływa na to co się konsultuje, po podpisaniu to jest najwyżej mocno spóźniony PR, z lekką nutką szyderczości i mocną pogardy,
jako że nadal ACTA jest dość tajna i nie wiemy jakie kroki ratyfikacyjne są wymagane, to nie wiemy czy podpisanie nie będzie równoznaczne z przyjęciem,
to że wszyscy posłowie jakiś czas temu poparli podpisanie ACTA, a teraz „nagle” protestują to mega zal,
brak dotychczasowego dużego zainteresowania ACTA, nie tyle polega na jego trudności, nieważności, co tajności, myląco-maskującej nazwy i zawartości, chociaż oczywiście niektórzy politycy wyczuli że mogą coś ugrać, stając się teraz jej przeciwnikami,
jeśli „spece”, „fachowcy”, ustawiają\zostawiają login:admin, hasło: admin1; nie znają różnicy miedzy DDoS, a „dużym zainteresowaniem”, to jak można im, ich wiedzy ufać w innych kwestiach ?
– i dlaczego, do jasnej cholery, w umowie która niby jest o przeciwdziałaniu podróbkom, itp., nie ma słowa o ChRL, czy bliższej Rosji ?!

Reklamy

ACTA

Posted in Wolność with tags , , , , on 26/04/2010 by anfinuo

Co to jest ACTA ?
W teorii Anti-Counterfeiting Trade Agreement, to (tłumaczenie własne) Porozumienie Przeciwko Podrabianiu Towarów – PPPT na międzynarodową skale. Pomysłodawcami (powiedzmy)  są: USA (Surprise ! Not), UE (same here), Japonia (dziwny kraj, dziwne pomysły) i Szwajcaria (widać nie była taka super na długo przed wydaniem Romana P.). Onomatopeiczny skrót mniej więcej określa jak, myślący ludzie (nie tylko w Polsce)  przyjmują tłumaczenia tworzących to porozumienie.

W praktyce jest to kolejna próba ścigania m.in. tych „straszliwych” przestępców „piratów” internetowych, osób korzystający z dozwolonego użytku itp., poprzez wymuszenie rożnych dziwnych rzeczy na dostawcach internetu (np. dostarczanie informacji o podejrzanych bez nakazu sądu), rządach (np. „przetrzepywanie” laptopów, itp. na granicach).

Prace oryginalnej 4-i zaczęły się w październiku 2007 i były tajemnicą, bo to tajemnica… Później dołączyły inne kraje, miały miejsce wycieki projektu, zaniepokojeni ludzie, politycy chcieli ujawnienia OCB, itp.
Dlaczego  o tym wspominam ? Ano dlatego że, 20.04.2010 pojawił się oficjalny projekt który jest dostępny publicznie. I z tego powodu niektórzy już odtrąbili sukces, nie zdając sobie sprawy że są robieni w wała, bo to normalny krok jest w podejściu: „najpierw z buta,  później z kwiatkiem” które niedawno zafundował nam PRemier w pomyśle pod tytułem” „Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych” i „debacie” która po nim nastąpiła.

„Debata” z PRemierem

Posted in Wolność with tags , , , , , on 06/02/2010 by anfinuo

Wczoraj odbyła się „debata” z PRemierem Donaldem T.

PRemier się spóźnił, ale był dłużej niż planowane 2h, więc zgodnie z modą wyliczającą średnie, np. krajowej płacy, PRemier się nie spóźnił, a nawet został dłużej niż zapowiadał.

Sama debata nie dość że została zrobiona po fakcie, to i sama w sobie była żenująca:

„Było pytanie czy pan PRemier korzysta z internetu. Nie wiem dlaczego, ale to bardzo interesuje internautów.”  – wypowiedź prowadzącego debatę…

PRemier się zaniepokoił że argumentacja „przeciw” jest sprzeczna wewnętrznie. Niby argumenty że ustawa jest niebezpieczna bo ocenzuruje i jednocześnie będzie nieskuteczna takie mają być. Już samo to daje jasny obraz tych specjalistów i współpracowników z którymi się konsultował.

Ile trwa zablokowanie strony „nazwastrony.pl”, to już lepiej wiedzą Ci co to „cudo” napisali. A przynajmniej powinni. Ja wiem że założenie strony „nazwastrony2.pl” trwa kilka minut (lub trochę więcej w zależności od sposobu płatności, potwierdzenia). A jak się jeszcze nie jest zbyt wybrednym, i może być na jakimś bezpłatnym serwisie, z nazwą: „nazwastrony2.nazwadostawcy.pl.” to czas jej utworzenia wyniesie kilkadziesiąt sekund.

Żeby takiej zabawie w kotka i myszkę skutecznie zapobiec, to trzeba by zastosować środki mocniejsze niż w Orwell-owskim 1984.

Dlatego jest nieskuteczna.

Jest niebezpieczna bo może być użyta w całkiem inny sposób od przewidzianego. Czy to świadomie, czy też przez błąd urzędnika. W takim wypadku będzie szkodzić ludziom których ma niby bronić, tych co tylko wiedzą jak włączyć komputer i że to niebieskie „e” to internet. Przełamuję barierę, co można, a co nie można zrobić dla „dobra” obywateli.

Dlatego jest niebezpieczna.
Jeśli Ci specjaliści tego nie rozumieją, to są specjalistami z innej branży, lub „specjalistami”.

Ludzi którzy mieli coś ciekawego do powiedzenia było z 5. Szkoda że nie mogli się w pełni wypowiedzieć, mimo że strona rządowa gadała niekiedy dużo dłużej. Z ciekawszych kwestii poruszono:

– dublowanie K(P)K. Skoro coś jest przestępstwem jak pedofilia, to jest przestępstwem, wiec na cholerę Rejestr ?

– biało-czarne postrzeganie świata. Nie jesteś „za”, to jesteś „przeciw”

– internet sam się reguluje, oczyszcza i nie potrzeba dodatkowych narzędzi

– internauci to nie małe dzieci, są odpowiedzialni za siebie, potrafią sami o siebie zadbać

– ustawę robią ludzie którzy mają bladego pojęcia o tym czym jest internet i tylko po to żeby odfajkować pozycję „pedofile”, „hazard”.

– ustawodawca jest rozliczany za efekty, a nie obietnice

– ustawa jest pełna ogólników

– sąd jest doklejony tylko po to żeby, móc powiedzieć że jest to postępowanie sądowe

– kilka „headshot-ów” od Piotra Waglowskiego których zbytnio już nie pamiętam, bo były mocno prawnicze

– blokowanie stron, może przełamać barierę co do jak daleko może się posunąć państwo pod płaszczykiem ochrony obywateli

– ustawa wprowadza fałszywe poczucie bezpieczeństwa

Niewygodne pytania (jak np. o dane tych specjalistów co napisali tą ustawę) zostały oczywiście pominięte. Główny przeciwnik – BlackoutPolska wypowiedział się „aż” raz, po ponad 2h od rozpoczęcia spotkania…

Podsumowując:

– jak jakiś rząd będzie chciał zrobić coś złego to i tak to zrobi więc zróbmy to za niego i dostańmy kilka punktów procentowych

– PRemier nie miał petycji żeby zająć się przestępczością w internecie, ale się tym zajmie, bo jest PRemierem i wie lepiej czym się trzeba zająć i jak

– PRemier nie został przekonany, a ustawa była pisana na kolanie przez anonimowych znających się aż za dobrze specjalistów, dla naszego dobra, żeby Ci „źli” lobbysto-pedofilo-hazardziści jej nie zepsuli…

– PRemier ma wyrzuty sumienia w stosunku do pracowników i siebie że na tak dużo pozwala

– standardowe zapewnienia że i owszem, na pewno, będziemy konsultować dalej, itp. itd.

Jakby ktoś chciał oglądnąć:
http://zapytajpremiera.pl/

BlackoutPolska (http://blackouteurope.pl/)  zapowiedział że udostępni to co On nagrywał, zarówno na YT, lub podobnym serwisie, jak i do bezpośredniego ściągnięcia. Jak na rzei tylko urywek z jego wypowiedzią tam jest.

A tutaj to co TVP 1 w Wiadomościach na ten temat pokazała:

Zakończę „optymistycznym” akcentem:

Index folium prohibitorum (czy jakoś tak)

Posted in Wolność with tags , , , , , , , , on 03/02/2010 by anfinuo

Jako że batalia o wolność polskiego (i nie tylko) internetu trwa w najlepsze, to postanowiłem się do tego jakoś przyłączyć.

Jaka batalia ?
Ano, ta batalia która pod płaszczykiem ustawy anty-hazardowej chce wprowadzić cenzurę prewencyjną:

vagla.pl

Inne linki, jeśli ktoś nie ufa, czy coś, we własnym zakresie.

News stary, ale ostatnio przy udziale m.in. Martina Lechowicza  i jego piosenki:

sprawa nabrała rozgłosu, aż takiego że dobry i miłościwy PRemier Donald T. postanowił przeprowadzić przy pomocy http://zapytajpremiera.pl/ „dyskusję” z internautami. Rychło w czas… Z ostatnich informacji wynika że ta „dyskusja” ma ta polegać na tym że PRemier wyjaśni nam dlaczego cenzura jest dobra…

Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej, to niech przeglądnie :

http://www.kontestacja.com/?page=archiwum

i poogląda audycje.

For the record:
Martin Lechowicz ze swoją wiarą w Inteligent Design (który daje niekiedy m.in. sutki na stopach), logicznym, racjonalnym tłumaczeniem Biblii i Boga, itp.  jest dla mnie miejscami śmieszny, ale jego pogląd na wolny wybór jest, z tego co „widzę”, identyczny z moim. Więc, chociaż chrześcijaństwo i pochodne to dla mnie jedne z większych nieszczęść, to z braku innych opcji, mniejsze zło, w jego postaci nam chyba tylko zostaje.