ŚMIERĆ w 2016…

…zawstydził niejednego kapitalistycznego pracoholika, czy socjalistycznego przodownika pracy, jeśli chodzi o zgony szeroko rozumianych artystów. Zwłaszcza końcówka roku była „mocna” – Leonard Cohen, George Michael, Carrie Fisher i zaraz po tym jej matka…

Teraz już drugi tydzień i „cisza”. Czyżby się zmęczył ?
A może przygotowuje coś naprawdę wielkiego… ?

P.S.
To że kilka dni po tym jak napisałem że nie słyszałem GM i jego „świątecznego przeboju„, okazało się że już nigdy nic nowego nie usłyszy nikt, zasługuje na „creepiness over 9000″…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: