Chyba już co roku w lecie…

…jakieś biuro podróży plajtuje (nawet starzy wyjadacza\giganci jak Orbis Travel), a ludzie nadal z ich usług korzystają.
Nie ogarniam.
Czy korzystający są tak „nie użyci”, że sami nie potrafią sobie załatwić, tylko leniwi, czy po prostu nie rozumieją że im więcej pośredników, tym drożej, więcej „punktów” w których coś może nie zadziałać, zepsuć się ?
Klient – P1-P2-P3 – Wyjazd
to nie :
Klient
| | |
P1 P2 P3
| | |
Wyjazd
By tak modelem niezawodnościowym zarzucić.

A może tylko uskuteczniają to życzeniowe „myślenie”: „Mnie to nie spotka bo…” ?

N-i-e o-g-a-r-n-i-a-m…

Jedna odpowiedź to “Chyba już co roku w lecie…”

  1. […] że upadające w lecie biura podróży, to nie tylko „polska przypadłość”. Ale jak na „angielskiego dżentelmena” przystało, „miał” na tyle […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: