Oczywistym chyba jest…

…że nie jestem wyznawcą quasi-państwowej religii. Żadnej innej też nie, co najwyżej z „boginią” Eris, (Panią) Fortuną mam(y) „skomplikowany związek” 😀
Jasnym też jest, że lubię słuchać radia. Tak więc okres „Bożego Narodzenia” jest dla mnie męcząco-wkurwiający, bo „przed” „każda” stacja katuje konsumpcjonizmem (BOP-ów ile to Polacy wydadzą na prezenty słyszałem chyba z 3, i każde z inną kwotą…), by w trakcie i niekiedy po, „KKatować” kolędami, w tym o tak żenującym „poziomie”, że nawet jeden z księży który uczył religii w „mojej” szkole średniej, się „negatywnie” o niej wypowiedział (ta z: „uboga była, rąbek z głowy zdjęła”).
Pół biedy, gdyby jeszcze zrobiono to tak, że zamiast standardowych audycji są kolędy, ale nawet serwisy informacyjne zostały zawieszone, by można było posłuchać piosenek przed „urodzinowych” na cześć Horusa a.k.a. Mitry … a.k.a. Jezusa Ch.
Najwidoczniej to prawda że: „Magia świat jest tak wielka, że nawet ateiści je obchodzą.” Ale mam dobrą wiadomość – „Rozproszenie magii” na tą „magię” działa. Sam „rzuciłem” ładne kilka lat temu 🙂

P.S.
Tych „świąt” nadal nie słyszałem „oficjalnego” przeboju ŚBN w Polsce – „Last Christmas”, więc to jest coś.
its_something

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: