W niedzielę…

…w prawie ostatniej chwili się zdecydowałem (przed 20), że jednak pójdę na wybory.
Dlaczego ?
Bo chciałem powtórzyć efekt z ostatnich wyborów w których uczestniczyłem. Zagłosowałem wtedy w 100% „dla jaj” na partię „z dupy” i, o dziwo, weszła do rządu. Dzięki czemu niektórzy maturzyści zostali „amnestionowani” 😀
Teraz nie głosowałem „dla jaj”, tylko z nadzieją że będzie to jakiś początek zmian, a nawet jeśli okażą się jak inni politycy, to przynajmniej będzie wiadomo że totalnie nie ma na kogo głosować i czas tworzyć nowe partie z nowymi politykami.
Tak czy inaczej na pewno byłoby ciekawiej.
I się udało – zagłosowałem na KNP (a dokładniej na losowo wybraną panią, o ironicznym w tym kontekście nazwisku) i KNP dostała więcej głosów niż PSL 😀 Zobaczymy czy rzeczywiście myślą to co mówią, czy są „zwykłymi politykami”.

Co mnie jeszcze ucieszyło w tych eurowyborach ?
dobre wyniki innych „eurosceptycznych” partii w Europie,
porażka „ruchaczy”, i innych „odprysków”,
to że ponad 75% ludzi w Polsce, do wyborów nie poszło.

Co mnie nie ucieszyło ?
„deprecjonowanie” wyborców KNP,
porównanie Korwina do Palikota,
to że PO znów „wygrało”.

Słyszałem jak „autorytety” i zwykli ludzie się zastanawiali i dziwili że Korwin tyle głosów dostał. Mnie to nie dziwi – reszta partii, ludzi z tych partii, była, lub jest u władzy. KNP jest jedyną szansa na „świeżą krew” w polityce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: