Archiwum dla Luty, 2013

Dlaczego w Polsce jest źle ?

Posted in Polityka, Polska, Przemyślenia, Świat with tags , , , , , , on 11/02/2013 by anfinuo

Z dwóch powodów. Jeden jest związany bezpośrednio z Polską, a drugi jest ogólnoświatowy.

Bezpośrednio polski powód to lokalizacja Polski w strefach wpływu innych krajów, lub strefach na które chciały wpływać. Jeśli dodamy do tego to ze Polacy nie siedzieli „cicho i spokojnie”, to nie dziwi że w końcu sąsiednie kraje miały dość i postanowiły „ostatecznie rozwiązać kwestie polską” za pomocą rozbiorów. I tak przez „raz, dwa, trzy” lata, Polski nie było, a polskość się tępiło, czy to bezpośrednio, czy rękami samych polaków napuszczanych na siebie przez mocarstwa rozbiorowe. Działania te przyniosły rezultaty, jak chociażby te ze słów Bismarck-a: „Dajcie Polakom rządzić a sami się wykończą”, które niestety są prawdziwe do dzisiaj.
21 lat pomiędzy wojnami światowymi było okresem gdy Polska i polskość się odradzały. Niestety Adolf H. i Józef S. zadbali o to aby już im nigdy nie miał kto przeszkodzić. A później nastąpiło ponad 40 lat dalszego „cwelowania” Polski i Polaków przez „bratni naród radziecki”, tak że niedobitki elity nigdy nie nie były na tyle silne, liczne, by naprawdę coś zmienić.
Rok 1989 niby miał być zwycięstwem demokracji i wolności, a był po prostu dobrze przeprowadzoną operacją, wykonaną po zaobserwowaniu odpowiednich warunków, lepszych możliwości dla władz komunistycznych. I tak komuniści „odeszli” od władzy, ale nie przeszkodziło to niektórym z nich zostać „bohaterami”, czy „mężami opatrznościowymi”, a ich „pogrobowcom”, politykom do prezydenta włącznie. A to nad czym „główni zainteresowani” pracowali już przed rozbiorami, jak i pochodne ich działań, przetrwało do dzisiaj – zawiść, cwaniactwo, spory o pierdoły, itp.

Problemem ze światem jest ludzkość. Problemem z ludzkością są ludzie. Ludzie którzy jako gatunek wyewoluowali z prostej zwierzęcej egzystencji (powiedzmy), ale nie osiągnęli jeszcze następnego poziomu, gdzie pozbędą się zwierzęcych instynktów (albo przynajmniej będą odgrywać bardzo znikomą rolę), i są gdzieś pomiędzy instynktem a świadomością. Tak więc są zazdrośni chociaż nie wiedzą dlaczego, chcą więcej i więcej, chociaż również nie wiedzą dlaczego, itd. A ludzie którzy zdają sobie z tego sprawę, podsycają te instynkty, no bo jak ktoś ciągle za czymś gna, to nie ma czasu by się zatrzymać, rozejrzeć i pomyśleć. A to że zwierzęciem z klapkami na oczach lepiej się steruje, jest wiadomym od wieków.